25/02/2017
18:00

Lechia Gdańsk - Cracovia

23. kolejka Ekstraklasy

button bilet onl

Sobotni wieczór zapowiada się wyjątkowo gorąco na Stadionie Energa Gdańsk. Na obiekcie w Letnicy Lechia zmierzy się z Cracovią. Na takim spotkaniu nie może zabraknąć żadnego sympatyka Biało-Zielonych.

Piłkarze Piotra Nowaka mają coś do udowodnienia sobie i kibicom. Przed tygodniem gdańszczanie w ostatniej chwili wypuścili z rąk zwycięstwo z Bruk Bet Termalicą. Widowisko, które obejrzeli kibice w podtarnowskiej Niecieczy, było bardzo wyrównane, a przez moment to zawodnicy znad morza mieli przewagę. Świetnie zaprezentował się w bramce gdańskiego klubu Dusan Kuciak. Słowacki bramkarz piątkowym występem potwierdził, że zasługuje na bluzę z numerem jeden. Ponownie z dobrej strony pokazał się Sławomir Peszko. Były pomocnik poznańskiego Lecha w trudnej sytuacji wypracował sobie pozycję strzelecką, a następnie zdobył gola. Warto dodać, że efektowną asystą przy trafieniu Peszki popisał się Rafał Wolski, którego długie podanie na lewą stronę boiska otworzyło Biało-Zielonym drogę do bramki rywali.

Wizyty w Małopolsce zdecydowanie nie będzie dobrze wspominał Mario Maloca. To właśnie po jego zagraniu ręką w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Poniżej oczekiwań zagrali także bracia Paixao. Duet portugalskich napastników po wyjątkowo udanym meczu z Jagiellonią pobudził nadzieję kibiców na grad bramek w Niecieczy. Jednak obaj sympatyczni zawodnicy nie powiększyli swojego dorobku strzeleckiego.

Podobnie jak Lechia, w minionej kolejce podziałem punktów musiała zadowolić się Cracovia. Pasy zremisowały na własnym boisku z Pogonią Szczecin. Jedynego gola dla krakowskiej drużyny zdobył Karol Piątek. To dla młodego snajpera już szóste trafienie w obecnej kampanii ligowej. Do Miroslava Covilo, który w bieżącym sezonie jest najskuteczniejszym strzelcem zespołu trenera Jacka Zielińskiego, traci tylko jednego gola. Warto zwrócić uwagę na to, że Krzysztof Piątek potrzebował zaledwie piętnastu spotkań by zdobyć sześć bramek, zaś bośniacki gracz uzbierał siedem trafień w 21 rozegranych meczach.

Oba zespoły w obecnym sezonie walczą o różne cele. Lechia mierzy w tytuł Mistrza Polski, natomiast Cracovii grozi widmo spadku z ligi. Pasy, do znajdującego się w strefie spadkowej Ruchu Chorzów tracą zaledwie sześć oczek. Drużyna Jacka Zielińskiego z mozołem gromadzi punkty. Jest to widoczne zwłaszcza w spotkaniach wyjazdowych. Klub spod Wawelu wygrał w delegacji tylko jeden mecz, sześć razy dzielił się punktami z rywalem, zaś cztery mecze kończyły się porażkami graczy występujących przy ulicy Kałuży.

Inaczej wygląda sytuacja Biało-Zielonych, którzy rozgrywają najlepszy sezon od powrotu do Ekstraklasy. Gdańszczanie odnieśli w lidze trzynaście zwycięstw. Zdecydowaną większość jednak przed własną publicznością. Siła Lechii tkwi zwłaszcza w domowych występach. Piłkarze Piotra Nowaka ponownie uczynili Stadion Energa Gdańsk twierdzą nie do zdobycia. Ostatni raz przegrali u siebie z Bruk Bet Termalicą w sierpniu ubiegłego roku. Przed blisko dwoma tygodniami zaprezentowali jednak koncert gry na obiekcie w Letnicy, gdzie ani przez moment ich zwycięstwo nie było zagrożone.

Siłą Lechii jest kolektyw. Biało-Zieloni posiadają w swoim składzie zawodników doświadczonych, którzy wzajemnie się uzupełniają. Kibice jak zawsze w ostatnich meczach będą mogli liczyć na Milosa Kracicia, Sławomira Peszkę czy braci Paixao. Do tego grona należy zaliczyć nowego gracza - Ariela Borysiuka, który bardzo dobrze radzi sobie w drugiej linii wspierając kolegów z defensywy oraz Dusana Kuciaka. Temu ostatniemu wyraźnie służy powrót do Polski, bo już w pierwszym meczu zaliczył kilka dobrych interwencji, a w Niecieczy był jednym z filarów zespołu Piotra Nowaka. Niewiele zabrakło, a także obroniłby wykonywany w końcówce meczu rzut karny. Do skutecznej interwencji zabrakło dosłownie centymetrów.

Cracovia zaś szczególnie będzie liczyła w Gdańsku na rzuty rożne. Przy tego rodzaju stałych fragmentach gry niebezpieczny jest Miroslav Covilo. To zawodnik niezwykle skoczny, który w polu karnym regularnie wygrywa pojedynki o frunące spod chorągiewki piłki. Siła Pasów tkwi również w kreatywnym Marcinie Budzińskim. Pomocnik często asystuje przy bramkach kolegów i jednocześnie dysponuje nieprzeciętnym instynktem strzeleckim. W bieżącym sezonie zdobył już sześć goli dla ekipy z ulicy Kałuży.

Obie drużyny zagrały przeciwko sobie 34 razy. Nieznacznie częściej wygrywała Cracovia, 14 razy, zaś Lechia zwyciężała w dwunastu pojedynkach. osiem razy Biało-Zieloni i Pasy dzieliły się punktami. Warto dodać, że w obecnej kampanii ligowej piłkarze Piotra Nowaka przełamała serię czterech porażek z rzędu z drużyną Cracovii, dzięki skromnej wygranej 1:0 odniesionej pod Wawelem.

Początek meczu Lechia Gdańsk - Cracovia w sobotę o godz. 18:00 na Stadionie Energa Gdańsk.

Autor: Paweł Plecha

Newsletter

Formularz kontaktowy